April 2015

Roksolana - Radosna Sułtanka Hurrem - Bóstwo Lechistanu
Bóstwo Lechistanu - Roksolana Anastazja - Radosna Sułtanka Hurrem



Gazele - Wiersze Muhaibbiego Sułtana Sulejmana

Sulejman Wspaniały był prawdziwie utalentowanym poetą (i w "wolnych chwilach" złotnikiem). Uważa się, że może być twórcą około trzech tysięcy wierszy! Sułtan w poezji używał przydomka Muhibbi, co znaczy "zakochany" lub "kochający". Pozostała po nim niewielka liczba manuskryptów, gdyż większość z nich była od razu kopiowana przez jego licznych skrybów. Starannie kaligrafowaną poezję sułtana bogato dekorowano licznymi miniaturami. Sułtan tworzył również w języku perskim, a nawet arabskim. Sułtan Sulejman Wspaniały pisał wielce romantyczne wiersze dla swojej słowiańskiej oblubienicy:


Wiadomo, że sułtan obficie z nią korespondował, pisał do niej wiersze, używając przydomka "Muhibbi" ("Kochający"). W jednym z wierszy tak zwracał się do ukochanej:

Tajemnicza przyjaciółko, mieniąca się rybko, kochanko!
Sekretna powiernico, królowo piękności, sułtanko! (...)
Cudnowłosa, pięknobrewa, luba, zalotna wybranko!
Jak żyć bez ciebie, tyś mi pomocą, moja chrześcijanko!
Serce me pełne bólu, płaczę, jam Muhibbi szczęśliwy!



Tronie w moim samotnym schronieniu, moje bogactwo, miłości moja, mój księżyca blasku!
Moja najszczersza przyjaciółko, powierniczko, moje istnienie samo, mój padyszachu urody, moja Sułtanko,
Życie moje, istnienie moje, czasie mego żywota, moje wino młode, moje niebo,
Mój dniu wiosenny, moja miłości o radosnej twarzy, mój jasny dniu, moje kochanie, śmiejący się płatku różany.
Rozkoszy moja, mój wina pucharze, moja gospodo, lampo, światło, świeco moja,
Moja pomarańczo, mój granacie i gorzka pomarańczo, moja świecy śród nocy,
Moje ogrody, słodyczy, różo, jedyna, co mnie nie smuci na tym świecie,
Moja święta, mój Józefie, moje wszystko, królu w Egipcie mego serca,
Mój Stambule, mój Karamanie, moja ziemio anatolijska,
Mój Badachszanie, mój Kipczaku, mój Bagdadzie, mój Chorasanie,
Moja żono pięknowłosa, skośnobrewa moja, moja miłości o figlarnych oczach, moja cierpliwa,
Krew moja na twych rękach jeśli umrę, litości moja niemuzułmanko,
Jestem pochlebcą pod twymi drzwiami, zawsze będę śpiewał twe pochwały,
Ja, kochanek o udręczonym sercu, o oczach pełnych łez, ja Muhibbi, jestem szczęśliwy.

Stałem się panem świata żebrząc u drzwi Twoich.
I choćby świat się rozszalał jak spienione morze –
nie podniosę żagli, okręt twojej miłości jest mi kotwicą.

Przełożył Janusz Krzyżowski

Źródło i cały tekst: http://sufi-chishty.blogspot.com


 

O autorze Dyplomy Wydarzenia Artykuły Kontakt
Aforyzmy Moje Youtube Tajwan Recenzje
Poezja Książki Bajki Książki medyczne

 


Strona główna

Licznik: